Tydzień minął mi męcząco ,przez co humor mi w ogóle nie dopisywał niestety. Każdego dnia czułam się jak flak , kościotrup.. Jutro jest wyjazd i mam nadzieję , że na nim odpocznę, chcę się odstresować i dobrze bawić. Wycieczka zapowiada się ciekawie , ale czy nam pogoda dopisze to tego nie wiemy.
Został mi ostatni dzień na przygotowanie, nie lubie sie pakować, szykować bo zazwyczaj najwazniejszych rzeczy zapominam. Nigdy też nie wiem co mi sie przyda a co nie i zabieram czesto niepotrzebne reczy.
Jak widać post o wszystkim a o niczym konkretnym, nadrobię jak wróce i pokaże zdjęcia z gór. :)
Chciałam wam dzisiaj pokazać listę MUST HAVE , tak wiem jak już wspominałam mało orginalne , ale ostatnio mało do czego mam głowę. Lista nie jest duża bo zawiera rzeczy na prawdę potrzebne, których nie może zabraknąć na jesień czy też zimę.

Póki co to tyle , z pewnością szybko sie uzbiera druga lista.
Opuszczam was i idę zjeść i musze sie ogarnąć bo czas na zakupy, trzymajcie się <3